Blog Michała Kiedrowskiego, dziennikarza Sport.pl
wtorek, 24 kwietnia 2012

Jak podają amerykańskie firmy mierzące oglądalność telewizyjną półfinał Chelsea - Barcelona pobił rekord oglądalności jeśli chodzi o piłkę nożną w kanale FX, należącym do Fox Entertainment Group. W poprzednią środę obejrzało go 592 tys. widzów. W hiszpańskojęzycznym kanale (FOX Deportes) 566 tys. W sumie dało to 1,158 mln to o 3 proc. więcej niż obejrzało pierwszy środowy półfinał w ubiegłym roku. To największa oglądalność meczu Ligi Mistrzów, który nie jest finałem, w historii amerykańskiego rynku.

Mecz Bayern - Real był słabiej oglądany (308 tys. w FOX Soccer).

Najlepiej oglądanym tegorocznym meczem w USA pozostaje spotkanie Chelsea - Manchester United z 5 lutego. Obejrzało je w FOX Sports 1,377 mln osób.

Kanał FX można oglądać w 90 milionach domów w USA.

19:52, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 marca 2012

Tim Tebow będzie grał w Nowym Jorku. Właśnie został wymieniony przez Denver Broncos z New York Jets za czapkę śliwek, czyli dwa wybory w drafcie - w czwartej i szóstej rundzie. 

Ciekawe jak teraz czuje się Mark Sanchez, z którym Jets najpierw przedłużyli kontrakt, pokazując w ten sposób jak bardzo mu ufają po niezbyt udanym sezonie, a teraz sprowadzają mu Tebowa, dając w ten sposób zupełnie inny przekaz. 

W szatni może być gorąco. Antonio Cromartie z Jets przed transferem zatwitował: Nie potrzebujemy Tebowa.

18:50, michalkiedrowski
Link Komentarze (11) »

Tim Tebow

Denver Broncos podobno chcą do końca tygodnia przeprowadzić transfer Tima Tebowa. Według źródeł, na które powołuje się m.in. ESPN, po zatrudnieniu Peytona Manninga dla poprzedniego rozgrywającego nie ma już miejsca w Kolorado. Spekuluje się, że zainteresowani pozyskaniem 24-letniego zawodnika są cztery kluby: Miami Dolphins, Jacksonville Jaguars, Green Bay Packers i New York Jets.

Żaden z tych zespołów to nie jest rozwiązanie, o którym mógłby marzyć Tebow. Miami zatrudniło ostatnio Davida Garrarda (poprzednio Jaguars), który ma z Mattem Moore'em rywalizować o miano pierwszego rozgrywającego. Green Bay mają natomiast Arona Rodgersa i Tebow nie miałyby tam szansy na grę jako podstawowy quarterback. Jeśli zatrudnią go Jets, to co w takim razie z Markiem Sanchezem, który ostatnio przedłużył kontrakt na trzy lata za 20,5 mln dolarów?

Podobno sam Tebow chciałby grać gdzieś na Florydzie. Najprawdopodobniej najbliżej mu więc do Jaguars. Podobno już we wtorek Shahid Khan, właściciel klubu, negocjował z przedstawicielami Tebowa.

 

15:36, michalkiedrowski
Link Komentarze (2) »
wtorek, 20 marca 2012

Peyton Manning

Wiadomością dnia w USA jest przejście Peytona Manninga do Denver Broncos. 36-letni gwiazdor ma podpisać kontrakt na pięć lat za 96 mln dolarów. Ciekawe, czy Manning w nowym klubie będzie błyszczeć tak jak w Indianapolis Colts?

Mnie jednak bardziej interesuje, co teraz zrobią Broncos z Timem Tebowem? Pamiętam jeszcze, jak John Elway (wiceprezes odpowiedzialny w Denver za sprawy sportowe) zapewniał dwa miesiące temu, że Tebow będzie podstawowym quarterbackiem w przyszłym sezonie. Ba, dodawał nawet, że osobiście będzie z nim pracował, aby 24-letni rozgrywający poprawił swoją technikę. I teraz co? Okazało się, że Elway skorzystał z pierwszej lepszej okazji, aby z powrotem odesłać Tebowa na ławkę. Okazja zresztą była wyśmienita. Nikt nie zarzuci teraz Elwayowi, że osłabi w ten sposób zespół. Spokojnie może powtórzyć za Michaelem Corleone z Ojca Chrzestnego: To nic osobistego, czysty biznes.

Elway nigdy nie przepadał za Tebowem. Nawet gdy w poprzednim sezonie Broncos zaczęli wygrywać mecz za meczem dzięki Tebowowi zapewniał, że to rozwiązanie tymczasowe. Zmienił zdanie dopiero, gdy zespół awansował do play off. Teraz prawdopodobnie będzie chciał sprzedać Tebowa (najbardziej prawdopodobną opcją będzie Miami Dolphins, bo po pierwszej oni potrzebują rozgrywającego, a po drugie Tebow grał na Florydzie podczas kariery w NCAA), albo nawet go zwolni jak sugerują niektórzy fachowcy od futbolu.

Swoją drogą to ciekawe, czy w jakiejkolwiek innej lidze, szef zespołu zdecydował się zwolnić najpopularniejszego sportowca w kraju?

17:08, michalkiedrowski
Link Komentarze (3) »
piątek, 16 marca 2012

Dla setek milionów ludzi (przede wszystkim w Indiach, ale nie tylko) sportowym wydarzeniem dnia jest dziś setna setka Sachina Tendulkara. Indyjski krykiecista - najsłynniejszy zawodnik w tej dyscyplinie sportu - został dziś pierwszym, który w stu międzynarodowych meczach zdołał osiągnąć co najmniej sto punktów. Tendulkar ustanowił rekord w dzisiejszym meczu z Bangladeszem w Pucharze Azji. 

Na osiągnięcie wiekopomnego wyniku potrzebował niemal 23 lata. Debiutował w reprezentacji Indii jako 16-latek, w przyszłym miesiącu skończy 39.

Wyczyn Tendulkara to czołówki serwisów internetowych nie tylko w Indiach:

Times of India

ale też w Anglii...

BBC

 

SkySports

... i w RPA:

sportlive

15:34, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 marca 2012

Calvin Johnson

Photo by [http://jmhphoto.net/ Jamie Howell]

Detroit Lions właśnie poinformowali na swojej stronie internetowej, że przedłużyli kontrakt z Calvinem Johnsonem. Wide receiver w ciągu ośmiu lat zarobi 132 mln dolarów. Do tej pory najlepiej zarabiającym zawodnikiem na tej pozycji był Larry Fitzgerald, który w ubiegłym roku przedłużył kontrakt z Arizona Cardinals na osiem lat za 120 mln dolarów.

17:52, michalkiedrowski
Link Komentarze (1) »
środa, 07 marca 2012

Peyton Manning

Peyton Manning nie będzie już grał w Indianapolis Colts. Dziś ogłosił to na konferencji prasowej. 36-letni quarterback - jeden z najlepszych na tej pozycji w historii NFL - odchodzi po 14 latach gry w jednym i tym samym klubie.

Gdy chodzi o biznes nie ma sentymentów. Manning sam to rozumie. Dziś upływał ostateczny termin, by rozgrywający dostał od Colts 28-milionowy bonus, za przedłużenie umowy na kolejne cztery lata. Właściciel klubu Jim Irsay zdecydował jednak inaczej. Postanowił zaoszczędzić pieniądze, aby budować zespół wokół nowego rozgrywającego. Ostatni sezon Colts mieli fatalny. Bez Manninga (cały sezon był kontuzjowany) wygrali zaledwie dwa z szesnastu meczów. Teraz mają pierwszy wybór w drafcie i wezmą zapewne Andrew Lucka z uniwersytetu Stanford. Kontrakt nowego rozgrywającego będzie kosztował ich w granicach 23 milionów dolarów, ale... w ciągu czterech lat. Colts będą mieli więc szansę, aby poszaleć na rynku wolnych agentów i pozyskać jeszcze jakiś klasowych zawodników. Nie tylko w tym roku, ale także w kolejnych.

Irsay przygotował się już do przebudowy zespołu zwalniając po nieudanym sezonie wiceszefa klubu Billa Poliana, generalnego menedżera Chrisa Poliana i trenera Jima Caldwella.

Manning, który wrócił już podobno do pełni sił (na Youtube’ie pojawiło się wideo nagrywane z ukrycia, jak quarterback rzuca już piłkę z pełną moca), może teraz podpisać kontrakt z kim mu się podoba. Będzie miał w czym wybierać. Według amerykańskich fachowców główni faworyci w wyścigu po znakomitego rozgrywającego to Washington Redskins, Miami Dolphins i Kansas City Chiefs.

Manning trafił do Colts w 1998 r. wybrany z nr pierwszym w drafcie. Grał jako podstawowy rozgrywający od pierwszego spotkania. Przez trzynaście lat nie opuścił żadnego spotkania - zagrał ich 227 z rzędu (razem z play off). W 2007 r. wygrał Super Bowl, w 2010 r. przegrał w wielkim finale z New Orleans Saints. Pod jego przywództwem Colts jedenaście razy grali w play off. W Indianapolis mówią o końcu epoki.
Jak teraz rzuca Peyton Manning

17:38, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 lutego 2012

Manny Ramirez

Najsłynniejszy na świecie menedżer baseballowy Billy Beane (to ten, którego gra Brad Pitt w filmie „Moneyball”, który można było oglądać również w kinach w Polsce) znów pozyskał znakomitego zawodnika za bardzo małe pieniądze.

Wyjaśnienie dla tych, którzy ani nie oglądali ani nic nie słyszeli o tym filmie. Beane pracuje w Oakland Athletics - klubie, który ma skromne możliwości finansowe w stosunku do rywali z American League, dlatego pozyskuje zawodników, którzy rzadko kiedy są świetni w każdym elemencie gry, ale idealnie wykonują jedno określone zadanie. W 2002 r. jego zespół po słabym początku sezonu zanotował niewiarygodną serię 20 zwycięstw w sezonie i awansował do play off (o tym opowiada „Moneyball”).

Od tamtego czasu - w kolejnych dziewięciu sezonach - Athletics tylko dwa razy zagrali w play off. Ostatnio przydarzyło im się to w 2006 r.

W nadchodzącym sezonie będzie jeszcze trudniej. Wszystko wskazuje, że - jeśli chodzi o sumę zarobków zawodników (tzw. payroll) - Oakland będą najsłabsi w całej Major Baseball League.
Ostatni transfer Beane’a wzbudził jednak niemały podziw. Menedżer przekonał do gry w Oakland Manny’ego Ramireza (na zdjęciu). To żyjąca legenda MLB. Ma co prawda już 39 lat (jak na baseball to jednak nie tak wiele), ale karierę bogatą. 555 home runów wystarczy za rekomendację. W całej karierze Dominikańczyk zarobił ponad 200 mln dolarów (w Los Angeles Dodgers trzy lata temu zarabiał ponad 23 mln dolarów za sezon). Beane przekonał go, by grał w Oakland za zaledwie 500 tys. Ramirez zgodził się, bo ostatnio nie wiodło mu się najlepiej. W ubiegłym sezonie dwa razy wpadł na dopingu (jeszcze ma do odcierpienia 50 meczów, czyli 1/3 sezonu zawieszenia). Nie było zbyt wielu chętnych, by go zatrudnić. Gdyby jednak w Kalifornii się odrodził, to może zapewnić Okland nawet kilkanaście zwycięstw w sezonie. Z drugiej strony Beane niczym nie ryzykuje. Wzrost sprzedaży biletów może kilkukrotnie zwrócić klubowi kontrakt Ramireza.

19:37, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 14 lutego 2012

Yoenis Cespedes

Yoenis Cespedes to jeden z najlepszych kubańskich baseballistów. W ostatnich rozgrywkach ligowych w tym kraju, w których brał udział wyrównał krajowy rekord w liczbie home runów (32) w jednym sezonie. Średnią też miał imponującą 0,33 (czyli 33 procent skuteczności jako pałkarz). W ubiegłym roku porzucił jednak wyspę Fidela Castro i wybrał wolność. Najpierw przeprawił się na Dominikanę, gdzie czekał na wizę i pozwolenie na pracę w USA. Dostał je w tym tygodniu. Od razu siedem klubów z Major League Baseball oferowało mu kontrakty. Wybrał Oakland Athletics. Najsławniejszy bejsbolowy zespół ostatnich miesięcy poza USA. A to za sprawą filmy „Moneyball”, w którym Brad Pitt gra menedżera A’s Billy’ego Beane’a. To postać autentyczna. I to właśnie Beane był najbardziej przekonujący w negocjacjach z Cespedesem. Zaoferował mu 36 mln dolarów za 4 lata gry. W pierwszym roku Kubańczyk zarobi 6,5 mln, w drugim 8,5 mln, a w dwóch kolejnych 10,5 mln. Cespedes musi być wart takich pieniędzy, bo Beane, który słynie z budowanie zespołu za jak najmniejszą kasę, w przeciwnym razie nie uczyniłby z niego najlepiej zarabiającego gracza zespołu.

Obecnie na kontraktach w MLB jest blisko dwudziestu uciekinierów z Kuby. Wielu świetnych zawodników wciąż może tylko pomarzyć o wyjeździe do USA i grze za prawdziwe pieniądze. Najbardziej pożądanym zawodnikiem z tego grona jest Yulieski Gourriel, uznawany powszechnie za najlepszego kubańskiego baseballistę wciąż grającego na wyspie.

21:14, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 09 lutego 2012

Nowy ranking Deloitte'a doniósł optymistycznie, że przychody najlepszych klubów europejskich wciąż rosną. Rok do roku dwadzieścia najbogatszych klubów zarobiło o trzy procent więcej niż w ubiegłym roku. Warto jednak w tym miejscu przypomnieć o inflacji, a ta w ubiegłym roku wyniosła w strefie Euro 2,7 proc. (dane na czerwiec 2011, bo ranking obejmuje dane z sezonu 2010/11). Tak naprawdę wzrost był tylko symboliczny.

Jeszcze mniej optymistycznie jest, gdy spojrzeć na dynamikę przychodów poszczególnych klubów z czołówki:

Real 401,4 (2009), 438,6 (2010), 479,5 (2011)

Barcelona 365,9 (2009), 398,1 (2010), 450 (2011)

Manchester United 327 (2009), 349,8 (2010), 367 (2011)

Bayern Monachium 289,5 (2009), 323 (2010), 321,4 (2011)

Arsenal 263 (2009), 274,1 (2010), 251,1 (2011)

Chelsea 242,3 (2009), 255,9 (2010), 249,8 (2011)

Milan 196,5 (2009), 235,8 (2010), 235,1 (2011)

Inter 196,5 (2009), 224,8 (2010), 211,4 (2011)

Liverpool 217 (2009), 225,3 (2010), 203,3 (2011)

Schalke 124,5 (2009), 139,8 (2010), 202,4 (2011)

W stosunku do sezonu 2009/10 mniej zarobiły: Bayern, Arsenal, Chelsea, Milan, Inter, Liveprool. Aż sześć klubów z pierwszej dziesiątki.

Finansowy obraz piłki nożnej nie jest więc tak optymistyczny, jak głosi tytułu newsa o rankingu Deloitte'a.

Dane z ubiegłych lat są z tego samego źródła - rankingu Deloitte'a.

12:01, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18