Blog Michała Kiedrowskiego, dziennikarza Sport.pl
czwartek, 27 sierpnia 2015

Od kiedy pamiętam, zawsze naszym sportowcom coś przeszkadzało. Zawsze coś musiało pójść nie tak.

Garść wspomnień:

Eliminacje Euro 1984. Gramy z Finlandią. Sto tysięcy ludzi na Stadionie Dziesięciolecia. Zaczyna się dobrze, prowadzimy, a potem Paweł Janas skierował piłkę do własnej bramki. 1:1 z zespołem, który mieliśmy rozbić w puch. Ale piłkarze mieli wymówkę, trawa była zbyt wysoka.

Eliminacje Euro 1988. Mecz z Cyprem. Oglądałem. Historyczny punkt piłkarzy z Wsypy Afrodyty. Nigdy wcześniej nie mieli takiego sukcesu na wyjeździe w meczu o punkty. Polacy też mieli wymówkę: boisko było za wąskie.

Mistrzostwa świata 1986 w piłce ręcznej. Jedziemy po medal, bronimy trzeciego miejsca z 1982 r. I z RFN przegrywamy 20:21, ze Szwajcarią 17:18, remis z Hiszpanią 20:20 już nic nie daje. Polska odpada.

Eliminacje mistrzostw Europy w siatkówce 1987. Pierwszy raz się do nich nie zakwalifikowaliśmy (wcześniej dwa razy Polska sama zrezygnowała z udziału). Wytłumaczenie owszem było - w eliminacjach Hiszpanie z Jugosłowianami umówili się na wynik, który wyeliminował Polskę.

Mistrzostwa Europy w lekkoatletyce 1986 r. Polska, która trzy lata wcześniej w mistrzostwach świata zajęła siódme miejsce w klasyfikacji medalowej, kończy imprezę w Stuttgarcie z jednym brązowym medalem. Zdobyła go sztafeta kobiet 4x400 m. Szczęśliwie, bo zdyskwalifikowano sztafetę Związku Radzieckiego.

I jeszcze niedoszły następca Wojciecha Fibaka - Wojciech Kowalski, któremu bardziej opłacało się grać w tenisowej Bundeslidze niż jeździć po turniejach i zdobywać punkty do rankingu ATP.

Tę listę można ciągnąć i ciągnąć. Rzuciłem tylko pierwsze pięć rzeczy, które mi się przypomniały.

A teraz...

Siatkarze zostali mistrzami świata i nie przeszkadzało im, że zagrali u siebie.

Piłkarze ręczni wywalczyli medal na mistrzostwach świata, gdy nikt na nich nie liczył.

Lekkoatleci wygrywają, choć są faworytami (kiedyś na pewno „spaliliby” się psychicznie).

Pływacy przywożą medale z mistrzostw świata (pamiętam czasy, gdy jedno miejsce w finale było sukcesem).

Mamy tenisistów i tenisistki w czołowych setkach rankingów.

Owszem wpadki się zdarzają, ale to już naprawdę jest inny kraj. Sportowo

PS. Czekam jeszcze tylko na piłkarzy.

 

09:20, michalkiedrowski
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 29 lipca 2013

Mój najnowszy quiz bazuje przede wszystkim na wynikach oglądalności telewizyjnej, jakie osiągają piłkarskie mecze i jakie ma to przełożenie potem w dochodach ze sprzedaży praw telewizyjnych.

Zapraszam do rozwiązywania Kiedroquizu>>

Odpowiem też na pytania.

13:02, michalkiedrowski
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 22 lipca 2013

Zapraszam do rozwiązywania Kiedroquizu nr 5>>

Tym razem na pewno jest nieco łatwiejszy. Dotyczy tylko igrzysk olimpijskich. 

W jednym z pytań pada kwestia olimpijskiej przeszłości krokieta. Ponieważ to gra bardzo mało znana warto zobaczyć na czym polega:

12:21, michalkiedrowski
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 15 lipca 2013

Zapraszam do rozwiązania kolejnego quizu. Tym razem jest trochę trudniejszy, ale jak zwykle można się z niego dużo dowiedzieć.

Rozwiąż Kiedroquiz nr 4>>

Jeśli masz jakieś pytania. Odpowiem

11:20, michalkiedrowski
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 08 lipca 2013

Dziś premiera drugiego odcinka quizu. Zapraszam do rozwiązywania:

Kiedroquiz nr 3>>

Odpowiem na wszystkie pytania o quizie.

10:24, michalkiedrowski
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 lipca 2013

Dziś premiera drugiego odcinka quizu. Zapraszam do rozwiązywania:

Kiedroquiz nr 2>>

Odpowiem na wszystkie pytania o quizie.

10:33, michalkiedrowski
Link Komentarze (5) »
wtorek, 25 czerwca 2013

Napisałem w poprzednim wpisie, że będę rozwijał niektóre pytania mojego quizu. Zacznę od pytania nr 2. o to, jak często Polacy grali w ostatnich 20 latach w piłkarskich mistrzostwach świata U-20, U-17 i igrzyska olimpijskich (czyli U-23). Powodem zamieszczenia tego pytania było zdanie, które usłyszałem w telewizji. Jeden z komentatorów mówił o polskiej piłce, że umiemy szkolić młodych piłkarzy, mamy sukcesy młodzieżowe, ale potem niewiele z tego wynika. Otóż jest to nieprawda. Sukcesy młodzieżowe mamy tak samo skromne jak seniorskie. Na 25 ostatnich turniejów mistrzostw świata różnych kategorii wiekowych Polska miała drużynę tylko w dwóch. W tej klasyfikacji zajmujemy w Europie miejsca od 16 do 23 razem z Finlandią, Ukrainą, Szwajcarią, Rosją, Grecją i Serbią. Liderami są Hiszpanie (18), przed Niemcami (12), Włochami i Portugalczykami (9). 

Owszem mieliśmy także w tym czasie 3 medale mistrzostw Europy (złoto U-19, srebro i brąz U-16), ale i ta liczba wypada skromnie na tle reszty Europy. ME U-16 i U-18 odbywają się co roku, a U-21 co dwa lata. W ostatnich 20 latach aż 29 drużyn sięgało po medale. Lepszy dorobek niż Polska ma np. Grecja, Austria, Szwajcaria, Irlandia. Najlepsi są oczywiście Hiszpanie (28 medali) przed Francją (18), Włochami i Niemcami (po 14).


15:45, michalkiedrowski
Link Komentarze (2) »
wtorek, 18 czerwca 2013

quiz

Postanowiłem się podzielić swoją sportową pasją i ułożyłem quiz na Sport.pl. Pytania są trudne, ale nie o to przede wszystkim mi chodziło. Chciałem, aby były one ciekawe. Poszerzały horyzonty. Być może niektóre są trochę za mało precyzyjnie sformułowane. Niestety na dłuższe wyjaśnienia nie pozwalały ograniczenia technologiczne. Na pytania dotyczące quizu odpowiem na tym blogu. Tutaj także uzasadnię, dlaczego wybrałem takie pytania i co autor miał na myśli ;) Odpowiem też na pytania dotyczące quizu i nie tylko.

Kiedroquiz nr 1>>

Tagi: Kiedroquiz
13:37, michalkiedrowski
Link Komentarze (12) »
czwartek, 16 sierpnia 2012

Irasay Twitt

Tak Jim Irsay, właściciel drużyny NFL Indianapolis Colts,  skomentował występ nowego quarterbacka swojego zespołu - Andrew Lucka w pierwszym meczu przedsezonowym z St. Louis Rams. Statystyki rozgrywający miał rzeczywiście świetne - 10 skutecznych podań na 16, 188 jardów i dwa przyłożenia. Świetna była zwłaszcza pierwsza akcja - 63-jardowe przyłożenie Donalda Browna.

Wszystko wygląda pięknie, ale warto powtórzyć jeszcze raz: to był dopiero pierwszy mecz przedsezonowy. Sparing, o którym nikt już nie będzie pamiętał na drugi dzień po pierwszych meczach sezonu (9 września).

Irsay ze swoim entuzjazmem chyba przeholował. Już w następnym meczu (w niedzielę ze Steelers) wszystko może wyglądać inaczej. W meczach przedsezonowych nikt przy zdrowych zmysłach nie gra na 100 procent, zwłaszcza w defensywie. Nikt nie obnaża także swoich rozwiązań taktycznych wypracowywanych na obozach treningowych. 

Irsay niepotrzebnie wywiera jeszcze większa presję na swojego nowego rozgrywającego, który i tak musi się zmierzyć od początku kariery w NFL z legendą Peytona Manninga, którego zastąpił.

Chyba, że właściciel Colts sam siebie chce jeszcze raz przekonać, że postąpił właściwie wyrzucając z drużyny Manninga.

18:23, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 maja 2012

Nie trzeba być koniecznie znakomitym golfistą, tenisistą czy piłkarzem, aby zarabiać naprawdę duże pieniądze. Milionowymi zarobkami mogą się pochwalić również sportowcy, których nazwisk próżno szukać na najpopularniejszych serwisach sportowych.

Weźmy dla przykładu wędkarzy. W USA jest spora grupa zawodowców w tej dziedzinie sportu. Mają oni swój Wimbledon - Bassmaster Classic, odbywający się rokrocznie od 1971 r. Zwycięzca tych zawodów inkasuje pół miliona dolarów. Czterokrotnie triumfował w tych zawodach Kevin VanDam - swoisty Tiger Woods wędkarstwa sportowego. W dotychczasowej karierze zarobił już 5,5 mln dolarów, tylko w ubiegłym roku - 700 tys. dol. W USA są tysiące zawodowych wędkarzy, oczywiście dla znakomitej większości jest to tylko dodatkowe źródło zarobkowania (zresztą podobnie jest np. z golfistami). Zarabiają jednak nie tylko na nagrodach, ale także na sponsorach. Podczas największych zawodów - transmitowanych często przez różne telewizje (nawet największy kablowy kanał sportowy ESPN) - kamizelki noszone przez zawodników upstrzone są reklamowymi naszywkami w takim samym stopniu jak kombinezony polskich żużlowców.

Ogromne pieniądze do wygrania są także w innych egzotycznych dla nas sportach. W USA popularne są zawody w ujeżdżaniu byków. W ubiegłym roku w najważniejszym cyklu - Built Ford Tough Series - najlepszy zawodnik - Brazylijczyk Silvano Alves - wywalczył w sumie 1,46 mln dolarów. On i jego rodacy zupełnie zdominowali mistrzostwa, zajmując w klasyfikacji końcowej pierwszych pięć miejsc. Największą legendą tego sportu jest Jason McBride, który w 2008 r. skończył z bykami i skoncentrował się na drugiej swojej pasji - muzyce country. W całej karierze zarobił na nagrodach ponad 5 mln dolarów.

Nie trzeba jednak ryzykować życiem i zdrowiem, aby wygrywać miliony. W coraz popularniejszym darcie [sport polegający na rzucaniu lotkami do specjalnej tarczy] nie dość, że nie trzeba przesadnie dbać o fizyczną sprawność, to jeszcze kariera trwa długie lata. Przekonuje o tym 15-krotny mistrz świata - Phil Taylor. Anglik ma 51 lat i pokaźny brzuszek, ale wciąż jest w czołówce. W ubiegłym roku zarobił na lotkach ponad 585 tys. funtów. Pod tym względem był najlepszy na świecie. Choć to sport uważany u nas za barowy, to ma przed sobą świetną przyszłość. W Niemczech oglądalność ma kilkakrotnie większą niż np. mecze Premier League (oczywiście wynika to też m.in. z tego, że liga angielska gra niemal dokładnie w tych samych godzinach co Bundesliga), a w Wielkiej Brytanii finał mistrzostw świata oglądało w telewizji Sky Sports 728 tys. ludzi czyli o 100 tys. więcej niż kwietniowe El Clasico, w którym Real pokonał na Camp Nou Barcelonę 2:1 (przytaczam oficjalne dane Broadcasters' Audience Research Board). Dart podbijając telewizyjną publiczność, idzie śladem snookera, który zyskał w latach 80. popularność dzięki transmisjom w BBC. Wtedy za zwycięstwo w mistrzostwach świata można było wygrać 10 tys. funtów, dziś już 25 razy tyle.

Również 250 tys., ale dolarów, dostaje triumfator w najlepiej płatnym turnieju w bowlingu - amerykańskim Turnieju Mistrzów. To też dyscyplina sportu, w której zawodnicy mogą grać na wysokim poziomie długie lata. Lista graczy, którzy w ciągu kariery w najbardziej prestiżowym PBA Tour przekroczyli milion dolarów, liczy już 39 nazwisk. A nie jest to jedyny cykl zawodów, gdzie bowlingowcy mogą zarabiać pieniądze.

14:26, michalkiedrowski
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19