Blog Michała Kiedrowskiego, dziennikarza Sport.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Po prostu WIDOWISKO!!!

Super Bowl dla New York Giants po meczu, który przejdzie do historii dzięki swojej niezwykłości i dramaturgii.
Przed meczem wszyscy przypominali spotkanie New York Giants z New England Patriots w Super Bowl 2008. Nikt nie przeczuwał pewnie, że powtórka będzie aż tak dokłada. Cztery lata temu też w końcówce prowadzili Patriots, by decydujące punkty stracić w ostatniej minucie meczu. Wtedy przegrali 14:17, a dziś 17:21.

Giants - Patriots
Teraz, gdy na 3 min i 46 sekundy przed końcem meczu Giants zaczynali swój - jak się potem okazało - zwycięski drive (dla niezorientowanych to ciąg ofensywnych akcji jednego zespołu) Patriots prowadzili 17:15. I znów jak cztery lata temu Manning podał na ponad 30 jardów (cztery lata temu na 32, teraz na 38), a jego skrzydłowy złapał piłkę w niecodzienny sposób. Cztery lata temu David Tyree utrzymał ją na swoim kasku mimo ataku ze strony Rodneya Harrisona. Teraz Mario Manningham był już prawie całym ciałem poza boiskiem poza dwoma stopami. Dzięki temu sędziowie uznali podanie za udane. Trener Patriots poprosił nawet o analizę wideo tej akcji. Potwierdziła ona słuszność pierwszego werdyktu arbitrów.
Decydujące przyłożenie zdobył na 57 sekund przed końcem meczu running back Giants, Ahmad Bradshaw (cztery lata temu Patriots na ostatni drive zostało 35 sekund). Tom Brady rozgrywający Pats, dla którego były to już piąty występ w Super Bowl, w ostatnich sekundach rozpaczliwym rzutem w pole punktowe rywali chciał jeszcze przechylić szansę zwycięstwa na korzyść swojego zespoły, ale piłka zbita przez rywali spadła zbyt daleko, by tight end o polskich korzeniach - Rob Gronkowski mógł ją złapać.
Tak się zakończył ten mecz, którego MVP (oczywiście identycznie jak cztery lata temu) został Eli Manning. Swój drugi tytuł zdobył na boisku, gdzie na co dzień grał (nie wiadomo, czy jeszcze zagra), jego starszy brat Peyton. On jest przez fachowców znacznie wyżej ceniony jako rozgrywający niż Eli. Tymczasem to ten młodszy, ma dwa razy więcej pierścieni za mistrzostwo. Teraz już chyba nikt nie będzie podważał jego talentu.
To właściwie nie był mecz. To było wielkie epickie widowisko. Pełne zwrotów akcji (Patriots po pierwszej kwarcie przegrywali 0:9, by w drugiej wyjść na prowadzenie 10:9), niezwykłych wydarzeń (Brady miał 16 kolejnych skutecznych podań - rekord w historii Super Bowl) i bohaterów (Chase Blackburn, który przechwycił podanie Brady’ego osiem jardów przed polem punktowym Giants). Ekspert NFL, Gil Brandt, który obejrzał w swoim życiu 44 z 46 Super Bowli, napisał w swoim blogu, że według niego to trzeci najlepszy w historii Super Bowl, zaraz za pierwszym meczem Giants i Pats z 2008 r.
Po takich meczach współczuje wszystkim, którzy nie rozumieją futbolu.

poniedziałek, 06 lutego 2012, michalkiedrowski
Komentarze
2012/02/06 10:03:57
To był mój pierwszy mecz footballu obejrzany od początku do końca na żywo i muszę przyznać, że się nie zawiodłem. Nadal uważam rugby za ciekawszy sport (ale nie jestem obiektywny, bo sam je uprawiam), ale gdyby te mniej było przerw na reklamy, to zacząłbym częściej oglądać NFL.
-
2012/02/06 11:42:02
Eli ma o 2 pierścienie więcej, nie dwa razy więcej :) Przecież Peyton nie ma żadnego. GO GIANTS!
-
2012/02/06 11:43:42
a przepraszam, pomyłka, oczywiście Peyton ma pierścień :) Pozdrawiam :)
-
2012/02/06 12:34:33
pytanie do autora, dlaczego przy ostatnim przyłożeniu zawodnik próbował usiąść na linii? Czy chodziło o przedłużenie gry?
-
2012/02/06 13:28:11
@public_enemy:

tak, on paradoksalnie probowal zatrzymac sie przed polem td zeby nie zdobyc punktow, tylko akcja trwala dalej, poniewaz nawet kopniecie daloby im punkt przewagi, a jednoczesnie zostawialoby przeciwnikow (jesli caly plan by sie powiodl) w najlepszym razie z jedynie 20 sekundami gry i bez time-outow. Niestety, nie udalo sie zatrzymac, patriots mieli minute i jeden timeout, ale jak sie okazuje to i tak nie wystarczylo zeby przeprowadzic decydujacy o zwyciestwie drive (choc byli blisko i ten blad mogl Giants kosztowac przegrany sezon).
-
2012/02/06 13:29:58
@public_enemy to nie chodzilo o przedluzenie gry :D, zdarzylo Ci sie kiedys np podczas grania w pilke po przejsciu bramkarza, stanac na linii bramkowej spojrzec na wszystkich i dopiero strzelic? chodzilo o pokazanie ze to on tu rzadzi, ze "pozamiatal", po prostu o upokorzenie, bo te wejscie bylo dziecinnie proste, stanowczo za latwo sie przedarl. a gwarantuje ze widok obracajacego sie Bradshawa i osmieszajacym gestem kladacego sie na murawe z pewnoscia odebral checi wszystkim Patsa ;]
-
2012/02/06 13:46:17
@public_enemy, @naokroglo właściwie odpowiedział na to pytanie. Dodam tylko, że Bradshaw właściwie nie zdobył punktów, ale podarowali mu je Patriots. Gdy Giants byli tak blisko pola punktowego Patriots wiedzieli, że punkty i tak stracą - albo z przyłożenia albo z field goala (skuteczność kickera z tak bliska to ponad 90 procent), woleli więc puścić Bradshawa na pole punktowe i mieć jeszcze minutę na odrobienie strat. Running back Giants zorientował się, że coś tu nie gra dopiero w ostatniej chwili dlatego, chciał jeszcze ukraść parę sekund. Pewnie gdyby wcześniej go olśniło położyłby piłkę cal od pola punktowego ;)
-
2012/02/06 14:04:13
dzięki za wyjaśnienie, w skrócie na nfl.com komentatorzy mówili że Bradshaw próbował "usiąść" (pewnie chodziło o przyłożenie przed linią) ale był rozpędzony i za późno się zorientował. Przypuszczałem że chodzi o field goala i opóźnienie gry, teraz się upewniłem.